Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziemniaki pieczone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziemniaki pieczone. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 sierpnia 2010

Wy też gotujecie...

Zakładając mojego bloga nie spodziewałam się, że wzbudzi on aż takie zainteresowanie, dlatego na wstępie chciałabym Wam podziękować za wszystkie odwiedziny i miłe komentarze, które mi zostawiacie. Jesteście ekstra!

Chciałam się z Wami podzielić pewną historią, która mi się ostatnio przydarzyła.

Kilka dni temu dostałam od mojego kumpla Michała wiadomość, że piecze kurczaka z ziemniakami według przepisu, który kiedyś podałam przy okazji wpisu Męska sprawa.

W sztuce kulinarnej ciekawe jest to, że nawet jeśli pięć osób przyrządza danie według jednego przepisu, to każde z nich jest inne. Wszyscy, którzy lubią eksperymentować na pewno wiedzą o czym mówię – podmiany składników, bo jedne lubi się bardziej, a niektóre mniej, modyfikuje ilości, sposób w jaki podaje się swoje dania – każdy z nas posiada swój niepowtarzalny kulinarny styl.

Zaintrygowana wiadomością poprosiłam Michała o przesłanie zdjęcia gotowej już potrawy i było dokładnie tak jak się spodziewałam! Jego potrawa wyglądała zupełnie inaczej: zaczynając od stylu krojenia ziemniaków po wygląd kurczaka. Michał na przykład inaczej niż ja upiekł ziemniaki dodając do nich oregano i posypał parmezanem (ja dodałam vegetę), a do mięsa dodał sos tatarski – bardzo ciekawa i pyszna propozycja J

Ta historia zainspirowała mnie do zaoferowania Wam wyjątkowej rubryki na moim blogu, gdzie każdy z Was po ugotowaniu bądź upieczeniu wybranych pyszności według moich przepisów może wysłać do mnie zdjęcie gotowego dania ,a ja zamieszczę je na moim blogu. Zdjęcia możecie wysyłać na adres domoweinspiracje@gmail.com.Oczywiście jeśli chcecie możecie napisać również kilka słów o potrawie tak jak zrobił to Michał.

Zapraszam Was do gotowania, pieczenia, eksperymentowania i wysyłania do mnie zdjęć.

Enjoy!

Dla porównanie zamieszczam zdjęcie obydwu potraw według jednego przepisu. Michała i moja :)



Kilka słów od Michała:

Ola, gotować to lubię od dawna. Szukałem pomysłu na obiad i Twój kurczaczek okazał się pomocny - nigdy nie robiłem mięsa w piekarniku, a teraz będę to często robił bo mi smakowało J. Proszę, zdjęcie Twojego Kuraka. Ziemniaki zrobiłem w oregano i posypałem parmezanem bo lubię, a do kurczaka dodałem trochę sosu tatarskiego.


*Zaznaczam, że Michał wyraził zgodę na publikacje zarówno zdjęcia jak i opisu. Nie opublikuje niczego na co nie będę miała Waszej pisemnej zgody.


piątek, 2 lipca 2010

Męska sprawa

Piszę tego bloga już od paru tygodni, ale dopiero dzisiaj pokazałam go mojemu światu, czyli rodzinie i znajomym. Do tej pory pracowałam nad tym, żeby tło było oryginalne, żeby czcionki kolorystycznie do siebie pasowały, żeby zdjęcia były ładne i apetyczne, żeby nie było literówek w przepisach, ale doszłam do wniosku, że dopieszczać stronę tak jak potrawę można w nieskończoność. Dzisiaj zaryzykowałam i okzało się, że blog się podoba co oczywiście nie znaczy, że spocznę na laurach. Teraz, dzięki Wam będę działała ze zdwojoną motywacją :)

To wszystko skłoniło mnie do refleksji i powiem Wam, że gdyby nie kilka bliskich mi osób, to ten blog by nie istniał. Na początku dziękuje mojej mamie, dzieki której wogóle umiem się zabrać za gotowanie czy pieczenie. Bardzo też dziękuję Wielaskowi. Jest pierwszym krytykiem moich potraw i już prawie potrafi się wstrzymać od podkradania poszczególnych elementów dań do momentu aż zrobię zdjęcie. :)

Bardzo chcę podziękować Gosi zza biurka, która nie tylko mnie wspiera mówiąc jakie moje dania są smaczne :), ale również w wolnych chwilach czyta moje teksty i poprawia je stylistycznie, zanim trafią na bloga, także jeśli dzisiaj coś nie brzmi najlepiej to wybaczcie, ale Gosia pojechała na Opener'a i wszelkie poprawki zostaną naniesione po jej powrocie. :) No i last but not least dziękuję Błażejowi za dzisiejsze konstruktywe uwagi i Paulinie za inspiracje :)

Koniec przemyśleń i podziekowań :) Podam Wam kolejny przepis :)
Wpadł do nas kolega Wielasa i zrobiłam chłopakom bardzo łatwe danie. Panierowany kurczak i pieczone ziemniaki. Do tego potrzebujecie:

SKŁADNIKI:

1 kg młodych ziemniaków
dwie piersi z kurczaka
złocista panierka do kurczaka
2 łyżki przyprawy Vegeta
oliwa z oliwek

PRZEPIS:

1. Proponuje zacząć od ziemniaków. Miałam szczęście, że Wielas kupił młode, ładne ziemniaki więc nawet ich nie obierałam. Najpierw umyłam i pkriłam ziemniaki na cztery części. Natępnie polałam ziemniaki oliwą z oliwek i posypałam przyprawą Vegeta. Na koniec wszystko wymieszałam rękami.

2. Pierśi z kurczaka pokróiłam w paski, posmarowałam oliwą z oliwek i obtoczyłam z złocistej panierce do kurczaka.

3. Ziemniaki muszą się piec około 45 minut więc wstawiłam je w pierwszej kolejności a dopiero jak ziemniaki sa lekko podpieczone, dodałam kurę, której wystarczy około 20 minut pieczenia. Czas pieczenia zależy oczywiście też od piekarnika.

Po mniej więcej 45 minutach danie jest gotowe.
Możecie podawać z ketchupem, musztardą bądź ostrym sosem BBQ.

Chłopakom smakowało i liczę na to, że Wam też :)