Na życzenie Wielasa zrobiłam zapiekanki z żółtym serem i pieczarkami. Przekąska jest niestety baaaaaaardzo kaloryczna i skoki cholesterolu gwarantowane, ale od czasu do czasu można sobie na nie pozwolić :)
SKŁADNIKI:
(dla dwóch osób)
6 grubych kromek chleba
12 plasterków żółtego sera - ja użyłam ser Gouda
15 dużych pieczarek
1/2 cebuli
sól
pieprz
oliwa z oliwek
PRZEPIS:
1. Na początek nastawiłam piekarnik na 200 stopni, żeby się porządnie rozgrzał. Następnie pokroiłam chleb na 6 grubych kromek i każdą kromkę posmarowałam oliwa z oliwek.
2. Pieczarki umyłam i starłam na największych oczkach tarki.
3. Cebulę posiekałam w kosteczkę.
4. Z 12 plasterków sera żółtego, 6 z nich pokroiłam w paseczki, żeby położyć na wierzch zapiekanki.
5. Pieczarki z cebulą poddusiłam na patelni na małym ogniu. Po uduszeniu warzyw odlałam wywar, który się z pieczarek wytworzył i zaczęłam komponować zapiekanki.
6. Na każdą z posmarowanych oliwą kromek chleba połozyłam najpierw plasetrek zółtego sera, następnie mieszankę pieczarek z cebulą i na to wszystko paseczki żółtego sera. Starałam się je ułożyć w ozdobną kratkę ale nie wyszło to do końca tak jak to sobie zaplanowałam. Żółty ser możecie też zetrzeć na tarce i od razu wymieszać z pieczarkami tyle, że ja miałam ser w plasterkach więc łatwiej było mi go pokroić.
7. Na koniec wstawiłam zapiekanki na 15 minut do rozgrzanego piekarnika i piekłam przez 15 minut. Przy każdym wpisie dotyczącym pieczenia zaznaczam, że czas pieczenia zależy od piekarnika. Przypominam o tym bo ja sama kilka razy przypaliłam dania bo zdałam się wyłącznie na wytyczne z książek kucharskich a jednak trzeba pamiętać, że każdy piekarnik jest inny i dania najlepiej pilnować i co jakiś czas zaglądać, żeby nie mieć przykrej niespodzianki.
8. Po 15 minutach zapiekani przełożyłam na talerz i dodałam ketchup.
Mniam, mniam, mniam! :)

