Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makaron. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makaron. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 lutego 2011

Spaghetti ze szpinakiem, serkiem brie i słodkimi orzechami

Pyszotka! Musicie wypróbować ten przepis bo naprawdę warto! Co prawda jest dosyć kaloryczny ale czasami warto zgrzeszyć :)

Mam przyjaciółkę Agatkę, która poznałam w pierwszej agencji reklamowej w której pracowałam kilka ładnych lat temu. Obecnie każda z nas pracuje w innej firmie to pracowa znajomość zmieniła się w przyjaźń. Spotykamy się jak najczęściej to możliwe a takim spotkaniom towarzyszy oczywiście jedzenie - wyobrażacie sobie babskie spotkanie bez jakiegokolwiek jedzenia?!? - bo ja nie! :) Przecież trzeba coś podziumgać :)

Przepis na dzisiejsze spaghetti podpatrzyłam właśnie na jednej z naszych spotkań. Agatka uraczyła mnie tą pysznością. Ja przepis troszeczkę zmieniłam bo w mojej wersji nie ma kurczaka ani pieczarek, które również świetnie pasują do tego dania. Jednak miałam ochotę na nieco bardziej szpinakowa wersję. Polecam bo danie jest świetne i to nie tylko na babskie spotkania :)


SKŁADNIKI:
1/2 dużej cebuli
2 duże ząbki czosnku
szpinak - najlepiej świeży (ja akurat miałam pod ręka mrożony)
śmietana 18%
ser brie z ziołami
2 szklanki orzechów włoskich
1/2 szklanki wody
3 łyżki cukru
sól & pieprz

PRZEPIS:

1. Na początek zagotowałam wodę i przygotowałam sobie pół paczki spaghetti. Gdy woda w garnku zaczęła bulgotać wrzuciłam makaron i gotowałam około 10 minut. Po takim czasie miałam pyszne spaghetti al dente. Makaron al dente powinien być lekko twardy i jędrny.

2. Następnie skroiłam pół dużej cebuli w kosteczkę i wycisnęłam dwa ząbki czosnku. Składniki wrzuciłam na rozgrzana patelnię i podsmażyłam.

3. Gdy cebula i czosnek się lekko zarumieniły wrzuciłam paczkę niestety mrożonego szpinaku bo taki akurat miałam pod ręką. Zdecydowanie rekomenduje świeże liście szpinaku. Uzyskacie o wiele lepszy smak.

4. Podczas gdy warzywa się smażyły zabrałam się za przygotowanie sosu. Do rondelka wlałam śmietanę 18% i pokrojony w kawałki ser brie z ziołami. Całość mieszałam aż ser się rozpuścił i sos zgęstniał.

5. Na patelni do szpinaku wrzuciłam przygotowany wcześniej makaron i dokładnie wymieszałam. Następnie wlałam sos i ponownie dokładnie wymieszałam. Zostawiłam na małym ogniu na czas przygotowania słodkich orzeszków.

6. Na małą patelnię wrzuciłam 2 szklanki orzechów włoskich, zalałam pół szklanką wody i posypałam 3 łyżeczkami cukru. Orzechy podsmażyłam az cukier się lekko skarmelizował i obtoczył wszytskie orzeszki.

7. Na sam koniec dodałam orzechy do makaronu i ostatni raz dokładnie wymieszałam i voila.

Życzę smacznego!

niedziela, 22 sierpnia 2010

Papardelle e Kurki :)

Ponieważ mam bzika na punkcie makaronu to podam Wam przepis na przepyszne papardelle z kurkami. To danie ma zylion kalorii, ale raz na jakiś czas trzeba sobie dogodzić :)

No to do roboty!

SKŁADNIKI:
(dla czterech osób)

1 duże opakowanie makaronu papardelle
0,5 kg Kurek
1/2 dużej cebuli
2-3 ząbków czosnku
500 ml śmietanka 18%
oliwa z oliwek
sól i pieprz


PRZEPIS:

1. Zaczęłam od ugotowania makaronu. Do wrzącej posolonej wody wsypałam makaron i gotowałam na wysokim ogniu około 12 minut. Ja gotuje makaron na al dente wtedy makaron jest jędrny i lekko twardy. Al dente to po włosku synonim słowa niedogotowany. Jest o wiele smaczniejszy niż rozgotowane kluchy ;) Dodatkowo do gotującego makaronu dodaje odrobinę oliwę z oliwek, wtedy makaron się nie skleja.

2. Następnie umyłam kurki. Te większe przekroiłam na pół a te mniejsze zostawiłam całe.

3. Na rozgrzaną patelnię wrzuciłam cebulę i czosnek. Smażyłam tak długo aż się zarumieniły. Następnie dodałam kurki i dusiłam tak długo aż zmiękły.

4. Na koniec dodałam opakowanie śmietanki 18% i mieszałam całość na małym ogniu do momentu aż śmietanka zaczęła gęstnieć i utworzył się sos.

5. Ugotowany makaron odcedziłam i wrzuciłam na patelnie do powstałego sosu. Wszystko dokładnie wymieszałam do momentu aż sos z kurkami obtoczył wszystkie kluski i danie gotowe.

Mam nadzieję, że posmakuje Wam tak jak mi!
Samczengo!